|
36 miesięcy jest stanowczo za krótkim okresem, aby dokonać oceny efektywności inwestycji, ponieważ fundusze emerytalne powinny przede wszystkim inwestować na długie okresy i w nich przynosić stosunkowo wysokie stopy zwrotu. Ogranicza to ryzyko przyszłych emerytów, ale zmniejsza także skłonności zarządzających funduszami do ulokowania środków w inwestycje o długich okresach zapadalności lub takie, których wartość w krótkich okresach może ulegać znacznym zmianom. Wyzwala to skłonność zarządzających do tzw. zachowań stadnych. Obawiają się oni uzyskania stopy zwrotu niższej od minimalnej wymaganej. Obawa ta przewyższa motywację do osiągania najwyższej stopy zwrotu, a więc bycia najlepszym. „Ludzie wykazują skłonność do ryzyka wtedy, gdy stoją w obliczu potencjalnych strat, oraz awersję do ryzyka w obliczu potencjalnych zysków”. Patrząc na obecny system oceny efektywności inwestowania w funduszach emerytalnych, można stwierdzić, że zachęca on zarządzających do zachowań stadnych. Nie patrzą oni na inwestycję z punktu widzenia możliwości przyniesienia najwyższej stopy zwrotu, lecz na to, w co inwestują inne fundusze. Poprzez takie inwestowanie zarządzający nie ponoszą ryzyka odbiegania od średniej, czyli nie narażają się na powstanie niedoboru i konieczność jego pokrywania. Zarządzający są świadomi, że gdyby w wyborze inwestycji kierowali się tylko własną wiedzą i przeprowadzaną analizą opłacalności, to mogliby uzyskać wyższą stopę zwrotu, zwłaszcza w dłuższym okresie. Przez to portfele inwestycyjne wszystkich OFE mają podobną strukturę. Zarządzający skupiają się na tym, czy inni także decydują się na podobne inwestycje oraz czy w niedługim czasie można będzie je odsprzedać po wyższej cenie. Nie koncentrują się natomiast na tym, czy dany instrument jest niedowartościowany czy przewartościowany w stosunku do swoich podstaw fundamentalnych i czy w dłuższym okresie będzie można na nim zarobić więcej. Ponadto myślenie i inwestycje na krótki okres sprzyjają działaniom o charakterze spekulacyjnym, które z kolei mogą powodować straty. Opisany wyżej sposób oceny efektywności zarządzania OFE powoduje, że zarządzający nimi nie chcą wybierać inwestycji wyłącznie na podstawie własnych analiz i wiedzy dotyczącej najefektywniejszego lokowania środków, koncentrują się na tym, w co inwestują pozostali. P. Zielonka, Behawioralne aspekty inwestowania na rynku papierów wartościowych, CeDeWu, Warszawa, 2006
|